Jeszcze niedawno był październik – Europejski Miesiąc Cyberbezpieczeństwa – a dziś już grudzień, najbardziej ryzykowny, przedświąteczny okres, w którym jedno nieuważne kliknięcie może mieć wagę podpisania umowy.
W 2025 roku kliknięcie stało się czynnością o konsekwencjach poważniejszych niż kiedykolwiek – wystarczy jeden błąd, by uruchomić lawinę zdarzeń kosztujących organizacje lub osobę reputację, dane i pieniądze. Europejski Miesiąc Cyberbezpieczeństwa przypominał o tym dobitnie: #ThinkB4UClick – pomyśl, zanim klikniesz.
Była to trzynasta edycja kampanii prowadzonej przez ENISA i Komisję Europejską, a w Polsce koordynowanej przez NASK. W zeszłym roku wzięło w niej udział ponad 120 inicjatyw docierających do 1,4 miliona odbiorców. W tym roku zaangażowanie jest jeszcze większe i nic dziwnego. Październik miesiąc edukacji i kampanii minął, a dziś już grudzień, okres wzmożonego pośpiechu i presji, który cyberprzestępcy wykorzystują wyjątkowo skutecznie. 2025 to rok, w którym cyberprzestępczość weszła w pełni w erę sztucznej inteligencji. Pytanie czy przez te dwa miesiące zdążyliśmy się czegoś nauczyć?
Phishing na sterydach i nowy wymiar spoofingu
Phishing pozostaje królem statystyk nie dlatego, że ewoluuje powoli, lecz dlatego, że jego skuteczność rośnie. Wiadomości generowane przez AI potrafią dziś imitować styl pisania konkretnych pracowników, nawiązywać do realnych projektów i używać firmowego żargonu. W grudniu – miesiącu zakupów, zamówień i „pilnych próśb” – skuteczność takich ataków rośnie jak na drożdżach. Trudno się dziwić, że podczas październikowego Europejskiego Miesiąca Cyberbezpieczeństwa powtarzano jak mantrę apele o ostrożność, a dziś presja grudnia może spowodować, że mimo wszystko klikamy szybciej, niż myślimy.
Podobnie jest ze spoofingiem, który dzięki deepfake i syntetycznemu audio osiągnął nowy poziom. Odtworzony głos przełożonego, szybka prośba o przelew czy „pilne” wysłanie dokumentów – kilka sekund rozmowy wystarczy, by zmanipulować nawet doświadczoną osobę. Grudniowy chaos, natłok obowiązków i rosnąca liczba zadań tylko sprzyjają skuteczności takich ataków.
Te przykłady pokazują, że technologia to za mało. Możesz mieć aktualne systemy i dobrze skonfigurowane zapory, ale jeśli człowiek ulegnie manipulacji, architektura bezpieczeństwa nie wytrzyma. Październikowa kampania miała budować czujność, a grudzień nieprzerwanie ją testuje. Dlatego firmy coraz częściej badają nie tylko systemy, lecz również odporność ludzi: kontrolowane kampanie phishingowe, symulacje spoofingu czy próby wyłudzenia danych telefonicznie stają się standardem w każdej świadomej organizacji. To praktyczny audyt socjotechniczny – sposób, by poznać realną odporność pracowników, zanim zrobi to ktoś spoza firmy.
Ransomware – obyś miał kopię zapasową
W 2025 roku Polska znalazła się w czołówce regionu pod względem liczby ataków ransomware. Mechanizm ataku jest od lat taki sam: najpierw podbranie danych, potem ich zaszyfrowanie, żądanie okupu, groźba ich opublikowania (double extortion). Nowością jest skala, bo cyberprzestępcy coraz śmielej celują w mniejsze organizacje i instytucje publiczne, które nierzadko mają procedury tylko na papierze.
W wielu przypadkach powtarza się ten sam scenariusz: zbyt szerokie uprawnienia użytkowników, brak segmentacji sieci, przestarzałe urządzenia i oprogramowanie. To błędy, które wychodzą na jaw dopiero po ataku choć można je wykryć wcześniej. Audyt bezpieczeństwa sieci pozwala zidentyfikować podatności i ocenić, czy polityki bezpieczeństwa mają pokrycie w praktyce. To nie luksus, lecz konieczność. A grudzień, z natłokiem zamówień, wysyłek i presją terminów, jest idealnym środowiskiem, by ransomware uderzył tam.
Nielegalne oprogramowanie – cicha furtka dla atakujących
W cieniu głośnych ataków toczy się cichszy, ale równie groźny problem – nielegalne lub przestarzałe oprogramowanie. Czy przedświąteczny pośpiech obnaży konsekwencje zaniedbań? Każdy brak aktualizacji i każde narzędzie bez licencji mogą stać się punktem wejścia dla atakujących. Wciąż w wielu firmach działają systemy bez wsparcia, wersje testowe czy narzędzia, które dawno nie otrzymały poprawek. To wymarzone środowisko dla złośliwego oprogramowania dosłownie otwarte drzwi.
Dlatego kluczowy jest audyt legalności oprogramowania (SAM), który porządkuje zasoby, wykrywa nieautoryzowane instalacje i wskazuje, gdzie organizacja naraża się na ryzyko techniczne i prawne. To w praktyce audyt zdrowego rozsądku: aktualne, legalne oprogramowanie oznacza mniejsze ryzyko i mniejsze straty.
Ludzka odporność jako kluczowa kompetencja
Hasło „człowiek jako najsłabsze ogniwo” od lat jest powtarzane, ale w 2025 roku nabrało nowego znaczenia. Zasady cyberhigieny w okresie przedświątecznym, największego obciążenia informacyjnego są ważne jak nigdy. Cyberprzestępcy będą robić wszystko by wykorzystać emocje, presję czasu i hierarchię służbową jako narzędzia manipulacji.
Dlatego tegoroczny Europejski Miesiąc Cyberbezpieczeństwa podkreślał znaczenie odporności psychicznej użytkowników, zwłaszcza osób starszych i pracowników pierwszej linii kontaktu.
Audyty i szkolenia mają tu rolę edukacyjną, nie kontrolną. Chodzi o stworzenie kultury, w której kliknięcie jest świadomą decyzją, a nie automatycznym odruchem. Organizacje, które łączą audyty socjotechniczne z analizą bezpieczeństwa sieci i zarządzaniem legalnością oprogramowania, budują realistyczny obraz swojego ryzyka – zarówno technicznego, jak i ludzkiego. To wszystko po to by chaos, promocje, „pilne terminy” i morze wiadomości nie stało się punktem zapalnym.
Myśl zanim klikniesz i sprawdzaj zanim uwierzysz.
Grudniowa rzeczywistość tylko potwierdza to, o czym mówiło się w październiku – liczba incydentów i aktywność cyberprzestępców rosną, gdy uwaga użytkowników spada. Phishing, spoofing czy ransomware to nie wyjątki, lecz codzienność, która wymaga stałej praktyki i czujności. Pojawiają się też nowe, bardziej złożone zagrożenia jak technika ClickFix polegająca na wywołaniu presji czasu i automatycznego odruchu kliknięcia, zanim użytkownik zdąży pomyśleć, poprzez komunikaty typu „pilne”, „ostatnia szansa” czy „natychmiastowa akcja wymagana”. Czujność i jeszcze raz czujność, tego potrzebujemy.
Sprawdź swoją cyberodporność, zanim zrobi to ktoś inny
Cyberbezpieczeństwo Twojej organizacji nie powinno zaczynać się od incydentu, ale od świadomości. Dlatego warto regularnie sprawdzać nie tylko systemy, ale i ludzi, procedury oraz legalność oprogramowania, na którym opiera się codzienna praca.
Audyt bezpieczeństwa sieci pozwala wykryć luki, zanim zrobią to cyberprzestępcy. Audyt legalności oprogramowania (SAM) eliminuje ciche ryzyka wynikające z przestarzałych lub nieautoryzowanych narzędzi. Audyt socjotechniczny pokazuje, jak organizacja reaguje na manipulację, a szkolenia z cyberbezpieczeństwa pomagają budować kulturę ostrożności, w której każdy wie, jak „pomyśleć, zanim kliknie”.
Grudzień to czas wyjątkowych okazji! W ramach Promocji Świątecznej przygotowaliśmy specjalną ofertę dla wszystkich, którzy chcą podnieść swoje kwalifikacje w zakresie ochrony danych i cyberbezpieczeństwa. Kursy wideo to praktyczna wiedza w przystępnej formie, którą można zdobywać w dowolnym czasie i miejscu. Dzięki promocji zyskują Państwo dostęp do materiałów przygotowanych przez ekspertów w atrakcyjnej cenie. To doskonały moment, aby zainwestować w rozwój kompetencji swojego zespołu.
Z tej okazji przygotowaliśmy na wszystkie nasze kursy 20% rabat – tylko do 22 grudnia:
Jeśli chcesz mieć pewność, że Twoja organizacja naprawdę jest odporna – nie czekaj na atak.
Zgłoś się do nas! Wiemy jak skutecznie Wam pomóc: https://www.comp-net.pl/kontakt/
Autor:

Kamil Lewicki
Starszy Ekspert ds. Ochrony Danych Osobowych
